Małe sklepiki osiedlowe charakteryzują się zazwyczaj tym, że zaraz przy wejściu jest wielka lada ze szklanymi gablotami (a przy ścianie również regałami), a za nimi uwija się sprzedawca będący właścicielem placówki. Klienci zamawiają poszczególne towary, zaś ekspedient podaje im, od razu nabijając na kasie.
Inaczej wygląda sprawa w przypadku średnich i dużych sklepów, gdzie często podstawą jest model samoobsługowy. W takich warunkach podstawowym wyposażeniem lokalu będą regały sklepowe do rozstawiania oferowanych towarów. Taki sposó zorganizowania rozsłożenia sprzedawanych przedmiotów pozwala dużo łatwiej zapanować nad porządkiem, niż gdyby rozkładac wszystko na np. wielkich stolikach lub wręcz w skrzyniach. Choć jeśli chodzi o skrzynie, to w ten sposób, to były czasy, gdy odzież oraz bielizna była przez kupców właśnie w ten sposób przewożona na targowiska. Ale to były czasy bardzo dawne.
Wracając jednak do tematu. Wspomniane sposoby są dużo gorsze niż rozstawianie rzeczy na regały, a przecież nie zostawi się teog wszystkiego na parapecie. Po co by zreszta była wtedy przestrzeń pośrodku przestrzeni sklepowej. Przecież nie może ona służyć naradom klientów zastanawiających się gdzie właściwie ukryto sprzedawany towar.